Projekt dekady

Jestem inżynierem. Moim głównym funkcjonowaniem jest projektowanie takich detali jak balustrady balkonowe, balustrady schodowe, balustrady nierdzewne i tym podobne. Zacząłem się tym pasjonować już na uczelni. Udało mi się pójść na praktyki do jednej z najcudowniejszych korporacji w moim mieście. Początki były niełatwe, gdyż miałem w sumie tylko teoretyczną wiedzę na temat tego jak powinny wyglądać balustrady balkonowe. A oczywiste jest, że praktyka to podstawa, więc na początku bardzo ciężko pracowałem, żeby obejrzeć na czym polega opracowywanie. Na szczęście, miałem na naprawdę rewelacyjnych ludzi, którzy z przyjemnością służyli mi pomocą w każdym kłopocie. A tych nie brakowało. Mieszałem kolejność działań, czasami zdarzało mi się źle obliczyć potrzebne elementy. No ale nareszcie załapałem o co chodzi i coraz fajniejsze projekty wychodziły spod mojej dłoni. Efektem tego było zaangażowanie mnie w tej firmie, w której odbywałem praktyki. Mijały lata i nieskromnie mówiąc stawałem się fachowcem w tej dziedzinie. Pewnego razu zaproponowali mi udział w konkursie na plan dekady. Miałem zaplanować balustrady schodowe , które miałyby spełniać założenia konkursowe. Zabrałem się ostro do pracy. Po wielu tygodniach doszło do rozstrzygnięcia konkursu. Ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, że właśnie moje balustrady szklane dostały największe wyróżnienie wśród wszystkich projektów. W nagrodę otrzymałem wyprawę na sympozjum do Las Vegas. Nie ukrywam, że był to jeden z moich największych sukcesów w całej karierze zawodowej.